piątek, 20 marca 2009

Zbyt mało Wiary


Kiedy Metnitz opowiedział mi całą historię, wzruszyłem ramionami. Szczerzył zęby z radości, a ja kręciłem głową. - Dlaczego - pytał - myślisz, że łżę? Przecież to znasz. Uczyłeś się o tym. Słuchałeś. Oglądałeś. Jak to jest, człowieku? Nie wierzysz w to, co wierzysz?

Do dziś słyszę jego świński, piskliwy głos.

***

Czyżby ciotka buszowała w moich rzeczach? Dziennik leżał w innym miejscu, niż go położyłem. Wkurzyło mnie to potężnie. Wyszedłem na klatkę, żeby się uspokoić. Zapaliłem fajka. Było ciemno, ale ja lubię jak jest ciemno. Śmierdziało kocim moczem. Właśnie kończyłem palić, kiedy wydało mi się, że coś słyszę.
Świński, piskliwy głos.
Potem zamilkł.
Za dużo myślę o przeszłości? Czy...?

PS. Szanowny Panie Asquelcie! Kapelusznik zadaje zagadki. Dlaczego miałby je rozwiązywać?

5 komentarzy:

  1. Od kiedy to przestała grac w szachy?!?

    OdpowiedzUsuń
  2. A, np., po to, żeby udowodnić, że jest NicKT1, kimś myślącym, co zna się na matmie. A nie jakimś ludkiem z PR, co ma tylko nowe wpisy na blogu zapuszczać, bo tak mu kazali...

    OdpowiedzUsuń
  3. Kim stanie się Kapelusznik jeśli zacznie COŚ udowadniać? Czy Kapelusznik ma również udowodnić, że NIE JEST Marcowym Zającem?

    OdpowiedzUsuń
  4. Ludziom się już zaczyna nudzić ta zabawa, lepiej coś zarzuć, bo inaczej niedługo nie będzie komu oglądać product placement M.

    OdpowiedzUsuń
  5. Kapelusznika nie obchodzi product placement. Nie obchodzą go też ludzie, których nudzą zagadki Kapelusznika.

    Dla Kapelusznika ważne jest jedynie to, czy ktoś ma tyle odwagi i rozumu, by sięgnąc po Kapelusz. A potem kogoś Ocalić.

    OdpowiedzUsuń