
Pisze Singer w jednej z książek: "Reb Gedale dokonuje cudów. We wszystkich domach mówi się o jego mądrości i cudownych środkach. Przywiózł ze sobą chustę, na której jest wyszyte imię Sabataja Cwi. Kiedy kładzie ją na brzuchu położnicy przy trudnym porodzie zaraz następuje rozwiązanie. Jest w posiadaniu zaczarowanych pereł i gładkich od używania monet pochodzących od bogobojnego reb Michełe z Niemirowa. Odkąd przybył, uratował swymi amuletami wielu ludzi. Wypędził złe duchy z pewnego domu, w którym zamieszkały i pleniły się, przywrócił mowę dziecku przestraszonemu przez czarnego psa. Jego pobożność i wiedza słyną szeroko".
***
Bracia i siostry! Właśnie tak się to zaczyna. Na początku fascynacja. Ufasz mu. Oczy ci się skrzą. Potakujesz głową. Jesteś na każde pstryknięcie palca. On ci imponuje. Jest wspaniały, wszechmocny. Mistrz! Meister! Messer! Potem - dokładnie tak samo jest w miłości - przyzwyczajasz się. Już nie jest tak wspaniale. Ale nie chcesz odejść. A kiedy odkryjesz prawdę, jest za późno.
***
Bracia i siostry! Właśnie tak się to zaczyna. Na początku fascynacja. Ufasz mu. Oczy ci się skrzą. Potakujesz głową. Jesteś na każde pstryknięcie palca. On ci imponuje. Jest wspaniały, wszechmocny. Mistrz! Meister! Messer! Potem - dokładnie tak samo jest w miłości - przyzwyczajasz się. Już nie jest tak wspaniale. Ale nie chcesz odejść. A kiedy odkryjesz prawdę, jest za późno.
***
Bracia i siostry! Tym razem nie skończy się to tak, jak w Waldenburgu.
"Światu, który jest w Lustrze, tak Alicja dziś powie: "Oto w dłoni mam berło, a koronę na głowie".
Gdyby jeszcze było więcej kapeluszy!
PS. Bracia i siostry! Imię jest ważne. Nawet gdy nic nie znaczy.

I ważne są wersy, których nie ma.
OdpowiedzUsuń