czwartek, 12 marca 2009

Magia broni


Dzisiaj podziwiałem armię NATO na moim uniwerku. Rozbiła się na głównym kampusie i przekonywała mnie, że nie jest taka zła.
Ludzie w mundurach, opancerzone pojazdy. Rozkaz, działanie, śmierć.

Wielkodusznie zaprosili mnie, żebym usiadł w HMMWV.
Człowiek na celowniku to tylko taki mały punkcik.
Zemdliło mnie.
Chciałem coś im powiedzieć, ale nie miałem siły. Machnąłem ręką i odszedłem.

3 komentarze:

  1. Czy to szaleństwo, czy może zew krwi,
    Że do wszystkich armii świata wciąż trwa nabór?!

    OdpowiedzUsuń
  2. Logika. Szalona, ale zawsze- logika.

    OdpowiedzUsuń
  3. Make tea, not war!

    OdpowiedzUsuń