Uwielbiam luty. Jest tak zabawnie chaotyczny, a wynika przecież z głębokiej logiki całego systemu. Raz taki, raz psiaki, a mimo wszystko ciągle taki sam. Chciałbym urodzić się 29.To wspaniała okazja do braku urodzin. Albo jeszcze lepiej: do obchodzenia swoich nieurodzin.
Eh!
Spacer na Polach Mokotowskich. Nuda.

urodziny 29 lutego, to dobry plan. Swoje urodziny obchodzisz co cztery lata. Można poczuć się... młodszym(chyba.)
OdpowiedzUsuńale szok jest większy?
OdpowiedzUsuńdzień nieurodzinowy - w alicji z krainy czarów był o tym wątek.
OdpowiedzUsuńpolecam bajkę.