środa, 25 lutego 2009

***

Wczoraj o 14.25 byłem na wystawie "Bodies... The Exhibition" w warszawskim Blue City.
Na wystawie pokazują spreparowane ludzkie ciała (preparacja metodą silikonową). Ciotka by powiedziała: obrzydlistwo obskurstwo, świństwo. I wyjątkowo miałaby rację.
Z bliska można przyjrzeć się żołądkowi, płucom, ścięgnom, tętnicom i nerwom. Tylko krwi nie ma.
I może duszy? Ale w ogóle wystawa kiepska. Dość paskudna. I raczej nie straszna.
Chyba już wszystko obdarto z tajemnicy. Nawet człowieka. Idiotyzm.

Nie warte 38.50, które dałem za bilet.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz